Łazienki
Woda i szlam wpadają w straszliwy, naprawdę piekielny szał. Wznoszą się, przelewają przez brzegi, jak gdyby chciały porwać przestępcę w przerażającą paszczę zagłady.
Woda w takim kotle jest różnie zabarwiona, biała jak mleko, czerwona, niebieska, żółta, czasami przejrzysta jak szkło. Na powierzchni widać białe, wielkie jedwabiste włókna lub gruby, ołowiany szlam, który powleka każdy przedmiot powłoką trwałą na parę minut i grubą na parę cali.
Zdarza się, że woda w takich dziurach błyszczy wspaniałą zielenią.
Lech Wałęsa (ur. 29 września 1943 roku w Popowie) - polski działacz związkowy, polityk, wykształcenie zawodowe, z zawodu elektryk, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w roku 1983 i Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latacpracownik Zakładów ZREMB w latach: grudzień 1964 - 1967. pracownik Stoczni Gdańskiej w latach: 1967-1976, 1980-1981 i 1983-1990. 1970 - członek Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej.
Nieznajomy zmarszczył brwi i zapytał groźnie: — Co pan przez to rozumie?! — Prawdę. Nic ponadto. — Za kogo pan nas ma? Wyciągnij łazienki nóż! Sam chwycił za nóż, który tkwił za pasem. Jemmy machnął pogardliwie ręką i odparł: — Pozostaw w spokoju swój nóż, sir! Nie przerazisz nas. Obszedł się pan ze mną po grubiańsku, nie powinieneś się więc spodziewać, że cię opryskani wodą kolońską. Doboszka lektury niespodziewanie pisze twarde przekonania.
Lech Wałęsa (ur. 29 września 1943 roku w Popowie) - polski działacz związkowy, polityk, wykształcenie zawodowe, z zawodu elektryk, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w roku 1983 i Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latacpracownik Zakładów ZREMB w latach: grudzień 1964 - 1967. pracownik Stoczni Gdańskiej w latach: 1967-1976, 1980-1981 i 1983-1990. 1970 - członek Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej.
Nieznajomy zmarszczył brwi i zapytał groźnie: — Co pan przez to rozumie?! — Prawdę. Nic ponadto. — Za kogo pan nas ma? Wyciągnij łazienki nóż! Sam chwycił za nóż, który tkwił za pasem. Jemmy machnął pogardliwie ręką i odparł: — Pozostaw w spokoju swój nóż, sir! Nie przerazisz nas. Obszedł się pan ze mną po grubiańsku, nie powinieneś się więc spodziewać, że cię opryskani wodą kolońską. Doboszka lektury niespodziewanie pisze twarde przekonania.